Jak liczy się zysk na Vinted
Zysk netto to cena sprzedaży minus wszystko, co ta sprzedaż Cię kosztowała. Cztery kwoty wystarczą przy niemal każdej ofercie:
- Cena sprzedaży — tyle kupujący płaci za sam przedmiot.
- Koszt zakupu — ile zapłaciłaś lub zapłaciłeś: pchli targ, outlet, hurtowa paka albo lumpeks. Nawet okazja za kilka złotych to koszt.
- Opakowanie — koperta, bibuła, taśma, wydrukowana etykieta. Grosze przy jednej paczce, ale przy stu sprzedażach łatwo o nich zapomnieć.
- Wysyłka na Twój koszt — najczęściej zero, bo na Vinted przesyłkę opłaca kupujący. Ma znaczenie, gdy dokładasz do wysyłki, żeby ruszyć zalegające rzeczy.
A co z opłatami Vinted?
Opłata za Ochronę Kupującego, która pojawia się przy płatności, doliczana jest do Twojej ceny i ponosi ją kupujący — nie jest więc potrącana z Twojej wypłaty. Na głównych rynkach Vinted sprzedający prywatni nie płacą prowizji od sprzedaży i dlatego w wierszu „prowizja Vinted dla sprzedającego" widzisz zero. Konta Pro (firmowe) rozliczane są inaczej, a warunki różnią się w zależności od kraju — zanim oprzesz na konkretnej liczbie wycenę całej partii, sprawdź oficjalne strony pomocy Vinted. Ten kalkulator czyta stawki z tego samego pliku konfiguracyjnego co rozszerzenie Hemly, więc obie strony nigdy się nie rozjadą.
Marża znaczy więcej niż sam zysk
6 zł przy sukience za 10 zł to marża 60%; 8 zł przy płaszczu za 60 zł to 13%. Druga sprzedaż daje więcej gotówki, ale pierwsza obraca Twoimi pieniędzmi dużo szybciej — a to właśnie z tego obrotu składa się realny zarobek w resellingu. Patrz na procent, kiedy ustalasz ceny: to on podpowiada, co dokupić, podczas gdy wrażenie „dobrego dnia" nie mówi nic.
Ten sam rachunek prosto w Vinted
Hemly to rozszerzenie przeglądarki dla sprzedających na Vinted: panel zysku pod ceną Twoich własnych ofert, podpowiedzi cenowe liczone z ofert już widocznych na ekranie oraz panel szafy pokazujący, co leży zbyt długo. Rozszerzenie tylko czyta — niczego nie wystawia, nie odświeża ofert, nikogo nie obserwuje i nie pisze wiadomości w Twoim imieniu — a wszystko trzyma lokalnie.